Rambo: Ostatnia krew

beatta1982_n63kgy0vListopad 5, 2019

Rambo: Ostatnia krew

Rambo: Ostatnia krew (ang. Rambo: Last Blood) – amerykański film akcji z 2019 roku w reżyserii Adriana Grunberga, piąta część serii o Rambo.

John Rambo wiedzie spokojne życie na ranczu zmarłego ojca. Nie potrafi jednak odnaleźć się w tych warunkach. Jego umysł wciąż zaprzątają myśli na temat swoich wcześniejszych misji oraz dręczą go wyrzuty sumienia, że nie wszystkich udało mu się uratować. Podupada też na zdrowiu, dlatego wymaga dodatkowej opieki. Gdy wnuczka jego opiekunki Marii zostaje porwana przez meksykański kartel, John łączy siły z dziennikarką, której siostra również została uprowadzona, i wyrusza do Meksyku, aby odbić dziewczynę[1].

Rambo przez lata był ikoną kina akcji, a odgrywający go Sylvester Stallone budzi respekt wielu widzów mimo 73 lat na karku. Okazuje się jednak, że najnowsza część serii nie spodobała się krytykom filmowym, którzy uznali produkcję za ociekający bezsensowną przemocą gniot. Podobnego zdania jest twórca pierwowzoru “Rambo”.

“Rambo: Ostatnia krew” – twórca wstydzi się filmu

Zwiastuny piątej części “Rambo” wskazywały na satysfakcjonujący, napakowany akcją film, który zdekonstruuje tytułowego bohatera, trochę w stylu “Logana”. Jednak opinie znawców kina mówią same za siebie. Produkcja to klapa, na którą nie warto tracić czasu.

Ocena filmu “Rambo: Ostatnia krew” leci na łeb na szyję. Statystyki serwisu Rotten Tomatoes jednoznacznie wskazują, że tytuł jest nieświeży. Zdobył jedynie 27% pozytywnych głosów. Trochę inaczej wygląda nota wystawiona przez zwykłych zjadaczy popcornu, który uważają, że produkcja zasługuje na 86%, co nie dziwi, bo seria ma wiernych fanów od primery pierwszej części, która odbyła się w 1982 roku.

Ten film to bałagan. Wstydzę się, że moje imię jest z nim łączone” – napisał na Twitterze David Morell, autor książki „Pierwsza Krew”. Film pod tym samym tytułem z 1982 roku rozpoczął jedną z najsłynniejszych filmowych serii, znanych potocznie jako „filmy o Rambo

Po seansie „Rambo. Ostatnia krew” muszę niestety przyznać, że moje obawy były uzasadnione. O ile druga część „Creed” postawiła ostatecznie kropkę nad i historii „Włoskiego Ogiera”, o tyle najnowszy „Rambo” kompletnie niczego nie wnosi do opowieści o najsłynniejszym popkulturowym komandosie z Zielonych Beretów. Gdyby Stallone chciał z klasą zakończyć mitologię tej archetypicznej już postaci, poprzestałby na „Johnie Rambo” z 2008 roku. Dostaliśmy wówczas brutalną opowieść o ostatniej walce mieszkającego w azjatyckiej dżungli komandosa, toczącego walkę nie tylko z birmańskimi siepaczami, ale też własnymi demonami. W finale tego filmu Rambo po latach tułaczki i toczonych wojnach w Wietnamie i Afganistanie wrócił do domu w Arizonie. Czy odzyskał spokój? Czy pokonał wroga w swoim sercu? Powinniśmy pozostać z tą myślą sami.

Zobacz film Rambo: Ostatnia krew

podziel się0

zostaw komentarz

imię *
Add a display name
Email *
Your email address will not be published
witryna internetowa